Ochrona patentowa wynalazków cz.1

Ochrona patentowa wynalazków cz.1
Oceń nasz artykuł

800px-E27_with_38_LCD

Kontynuując cykl wpisów o prawie autorskim skupimy się na wynalazkach i sposobach ich ochrony patentowej. Wielcy wynalazcy tacy jak: Thomas Edison (żarówka), Karl Benz (samochód silnikowy) czy Benjamin Franklin (piorunochron), nie byliby znani, gdyby jako pierwsi nie opatentowali swoich dzieł. Pionierem w tym gronie był Edison, który opatentował w Stanach Zjednoczonych 1093 wynalazki, pierwszy w wieku 21 lat, było to urządzenie do rejestracji głosu.

Historia najbardziej znanego patentu Edisona – żarówki pokazuje dwie najważniejsze zasady, jakimi rządzą się procedury patentowe i praca nad wynalazkiem.

Zasada numer jeden: nieważne kto opracowywał, ważne kto opatentował.

Nad projektem żarówki pracował cały zespół badawczy laboratorium w Menlo Park (USA). Pierwszy opracowany przez nich model świecił się 8 minut. Po kilku miesiącach udało się skonstruować żarówkę z włóknem węglowym, która świeciła kilkadziesiąt godzin. Można znaleźć informację o tym, kto pracował nad projektem, ale i tak najczęściej kojarzy się z wynalezieniem żarówki Edisona, który koordynował prace zespołu i osoba, która złożyła wniosek patentowy.

Zasada numer dwa: kto pierwszy ten lepszy.

Stare powiedzenie sprawdza się w stu procentach, jeżeli chodzi o patenty. Okazuje się, że Edison owszem opatentował żarówkę, ale tylko na rynku amerykańskim, na rynku europejskim wyprzedził go Joseph Wilson Swan. Jakie miało to konsekwencje dla Edisona? Żeby rozszerzyć swoją działalność na Europę Amerykanin musiał podpisać umowę finansową ze Swanem.

Tak rozpoczęła swą działalność firma Siemens Edison Swan, która funkcjonowała do 1964 roku.

Przez lata niewiele się zmieniło – w dalszym ciągu liczy się to, kto pierwszy opatentuje dany wynalazek.

Jak to wygląda w Polsce?

Aktem prawnym regulującym kwestie wynalazków i ich opatentowania jest ustawa z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo Własności Przemysłowej. Zgodnie z międzynarodowymi standardami nie znajdziemy w niej definicji wynalazku, natomiast wskazuje wymagania, które musi on spełniać, żeby uzyskać ochronę patentową.

Wymagania dla wynalazków

Zgodnie z artykułem 24 ww ustawy: patenty są udzielane – bez względu na dziedzinę techniki – na wynalazki, które są nowe, posiadają poziom wynalazczy i nadają się do przemysłowego stosowania.

Co to znaczy, że wynalazek jest nowy? Według przepisów ustawy oznacza to, że nie jest on częścią stanu techniki. Natomiast przez stan techniki rozumie się wszystko to, co zostało udostępnione do wiadomości powszechnej w formie pisemnego lub ustnego opisu, przez stosowanie, wystawienie lub ujawnienie w inny sposób.

Jak zmierzyć poziom wynalazczy? Opisuje to artykuł 26 ww ustawy, który stanowi , że w wynalazek uważa się za posiadający poziom wynalazczy, jeżeli wynalazek ten nie wynika dla znawcy, w sposób oczywisty, ze stanu techniki. Czyli jeżeli połączyliśmy dostępne na rynku produkty, tworząc coś nowego, to niekoniecznie będzie to miało walor wynalazczy.

Ostatnie kryterium odnosi się do przemysłowego stosowania. Jeżeli wynalazek można zastosować w przedsiębiorstwie lub nawet w sektorze rolniczym to wystarczy dla spełnienia tego kryterium.

Czego nie można uznać za wynalazek?

Istnieje cały szereg rzeczy, których nie można uznać za wynalazki. Wymienimy tylko część z nich. Zainteresowanych, chcących dowiedzieć się więcej odsyłamy do ustawy lub na stronę urzędu patentowego.

Wynalazkiem nie będzie ciało ludzkie w różnych jego stadiach formowania się i rozwoju ani odkrycie któregoś z jego elementów, włącznie ze sprawami genetyki.

Zgodnie z artykułem 29 ww ustawy patentów nie udziela się m.in. na wynalazki:
– których wykorzystanie byłoby sprzeczne z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami,
–  które stanowią odmiany roślin i zwierząt,
– sposoby hodowli, sposoby leczenia ludzi i zwierząt metodami chirurgicznymi lub terapeutycznymi oraz diagnostyka.
– gry, oprogramowania do maszyn cyfrowych

The following two tabs change content below.

Joanna

Joanna Kosterska - Absolwentka prawa Uniwersytetu Wrocławskiego, obecnie in house lawyer obsługujący sektor bankowy. W trakcie studiów była aktywnym członkiem kół naukowych, uczestniczyła w międzynarodowych projektach i konkursach. Ma za sobą pierwsze publikację m.in. rozdział w książce „Mediacja ponad podziałami” pod redakcją dr Magdaleny Tabernackiej. Najchętniej pracuje z prawem unijnym, międzynarodowym, cywilnym i handlowym. Zna biegle angielski i francuski. Jako wolontariusz trener i prawnik wspiera prace NGO's promując przedsiębiorczość i rozwój. W wolnych chwilach stawia pierwsze kroki jako podróżnik, śpiewa i gotuje. Marzy żeby objechać Europę na motorze.